strona głównamapahistoriapodstawowe pytania na W
Wolin - miasto WikingówWolińska lista przebojówkurorty
cudaparkfotogaleriaprzewodnikwarto przejrzeć
warto zajrzećkontakt z autoremogłoszenia
 
 


historia w pigułce

Legenda.

     Choć dziś trudno w to uwierzyć, to małe, z pozoru prowincjonalne miasteczko Wolin, występuje w "Biblii Wikingów", czyli w skandynawskich Sagach jako potężne, niemal mityczne miasto-państwo Jomsborg, w którym schronienie znajdowali wikińscy banici, ale i przyszli królowie. Przez setki lat, było opiewane przez bardów i skaldów jako Jumne, Wineta, gród bajecznego bogactwa i niepokonanej potęgi morskiej, zamieszkały przez potomków starożytnych Greków . Jego legenda była żywa jeszcze na początku XX wieku, kiedy to nawet polscy nacjonaliści doszukiwali się właśnie w zamieszkałej przez Wenedów Winecie praźródła Słowiańszczyzny.

Złoty Wiek.

     W legendach było znacznie więcej niż tylko ziarno prawdy - w X i XI wieku państwo Wolinian było jedną z największych handlowych ośrodków nad Bałtykiem. Swoją świetność zawdzięczało strategicznemu położeniu - na skrzyżowaniach szlaków z kraju Polan do Skandynawii i z Rusi, Inflantów i Prus na Zachód.

Najazdy i upadek.

     Jego świetność nie trwała długo - pokonały ją te same żywioły, dzięki którym rozkwitła. Po ujście Odry paradoksalnie najpierw (już w X wieku) sięgnęli Polanie, którzy pod wodzą Mieszka I opanowali na jakiś czas Wyspę, by wrócić tu sto lat później, razem z Bolesławem Krzywoustym. Następni w kolejce byli Duńczycy, którzy kilkakrotnie łupili miasto, jak i inne grody Wyspy aż do skutku (na początku XIII wieku wszystkie ważniejsze ośrodki władzy zostają przeniesione do lepiej umocnionego Kamienia). W międzyczasie dokonuje się jeszcze jeden podbój - czczący dotąd Trygława Wolinianie zostają pod koniec XII ostatecznie schrystianizowani, po misjach Ottona z Bambergu.

Wegetacja.

     Potem byli Brandenburczycy, którym w trakcie trzech stuleci i szesnastu wojen z księstwami pomorskimi nie udało się co prawda opanować Wolina, ale za to udało się szybko uzyskać duże wpływy nie tylko polityczne, ale i kulturowe na całym Pomorzu Zachodnim. Wolin w tym czasie był już raczej drugorzędnym, małym miastem (od 1274 na lokowanym na prawie lubeckim), któremu niewiele pomogło nawet zrzeszenie w XIV wieku z Hanzą. Przez ostatnie stulecie średniowiecza miasto i wyspa zachowały jedynie pewne znaczenie polityczne - rezydowali tu stale książęta rozdrobnionej pomorskiej dynastii Gryfitów, której mimo zjednoczenia pod koniec XV wieku zostało już tylko kilkadziesiąt lat do ostatecznego upadku.

Koniec słowiańszczyzny.

     Przyjęcie w 1534 roku przez pomorskie stany Luteranizmu ostatecznie przypieczętowało kilkusetletni proces zanikania słowiańskiego charakteru wyspy. Napływającym do wolińskich miast kolonizatorom, nie tylko z państw niemieckich, ale także ze Skandynawii i Niderlandów, udało się przez ten czas uzyskać dominującą rolę w życiu gospodarczym, a potem także politycznym całego Pomorza Zachodniego.

Ostatnie gwoździe do trumny.

     Jak się okazało, najgorsze było nadal przed Wolinem. W 1627 roku dotarł tu front Wojny Trzydziestoletniej - na bezwładne finansowo i politycznie tereny księstw pomorskich wkroczyły najpierw wojska Brandenburskie, a potem wylądowała tu armia szwedzka pod osobistym dowództwem króla Gustawa Adolfa (który kwaterował kilkakrotnie w Wolinie). W ciągu następnych 130 lat, w trakcie których wyspa Wolin była prawie cały czas pod panowaniem Szwecji, nad brzegami Dziwny rozegrało się co najmniej osiem dużych bitew i oblężeń miasta Wolin. W ich efekcie, po podpisaniu pokoju sztokholmskiego w 1720 wyspa (nosząca teraz nazwę "Insel Wollin") zostaje częścią państwa Pruskiego. Ostatnim akordem dwóch wieków zagłady były walki o Wyspę między wojskami pruskimi a napoleońskimi, na początku XIX wieku.

"Zmiana lidera".

     W międzyczasie na Wyspie Wolin zaczął rosnąć w siłę nowy ośrodek miejski. Po ustąpieniu Szwedów z Wyspy w 1720 roku u ujścia Odry powstał nietypowy układ geopolityczny. Ujście najważniejszej z trzech odnóg rzeki - Piany, pozostało w szwedzkich rękach, podczas gdy kluczowe ośrodki portowe nad Zalewem Szczecińskim należały do Prus. W związku z tym pruscy władcy postawili na świnę i świnoujście. Na przestrzeni XVIII w. powstało tu (przy dużym udziale holenderskich inżynierów) największe miasto i port na Wolinie.

Rozkwit morski, turystyczny i wojskowy.

     XIX wiek był dla Wyspy Wolin czasem bujnego rozwoju żeglugi morskiej wzdłuż świny, i początku masowej turystyki na całym jej morskim wybrzeżu. Na osobiste polecenie pruskich władców przekopano wielki Kanał Królewski (dziś Kanał Piastowski) poprawiający żeglowność świny, ustawiono potężne falochrony w świnoujściu, oraz pogłębiono i uregulowano ujście Dziwny. Zaczął się rozkwit kurortów morskich, szczególnie w świnoujściu, Międzyzdrojach i Dziwnowie. W połowie XIX wieku świnoujście dekretem rządu Pruskiego zostało mianowane "twierdzą morską", co jeszcze bardziej podkreśliło (i tak od wieków kluczową), strategiczną wojskową rolę Wyspy.

Wielki kurort i bastion III Rzeszy.

     Trwający już prawie sto lat boom turystyczny wzmógł się jeszcze bardziej na z początkiem XX wieku, kiedy to Wyspę Wolin przecięła kolej żelazna (z Wolina na Uznam zaczął kursować przez świnę prom kolejowy). Woziła one oczywiście nie tylko letników, ale i tajne ładunki - do II wojny szczególnie zachodnia część Wyspy została ufortyfikowana i uzbrojona "po zęby". Nad Dziwną zbudowano jedną z największych jednostek lotniczych na Pomorzu. W najtragiczniejszym dla Wyspy, ostatnim etapie wojny przez Wolin przetoczył sie exodus prawie 100 tysiecy niemieckich uchodźcow. Na zaciekle bronioną Wyspę (miasto Wolin zostało w tym czasie w 95% zrównane z ziemią) Armia Czerwona wkroczyła 2 dni po kapitulacji Berlina, 4 maja 1945.

Polski Wolin.

     Na dobrą sprawę Wyspa trafiła do "macierzy" dopiero parę lat po wojnie, kiedy Armia Czerwona zdążyła rozmontować i wywieźć niemal wszystko, co miało tu jakiekolwiek wojskowe, albo przemysłowe znaczenie. Na początku zresztą kierowano tu wyłącznie polskich osadników wojskowych, a całe świnoujście i zachodni Dziwnów były przez dłuższy czas zamknięte dla cywilów. Przez parę dobrych lat po wojnie, do ostatecznego uporządkowania polskojęzycznych nazw, region ten nazywany był w całym kraju nie "Wyspą Wolin", ale "Wyspą Wołyń". Powojenną historia Wolina to przede wszystkim rozbudowa świnoujskiego portu i burzliwy rozwój turystyki. Na pewno ważnym akcentem w historii regionu było wycofanie z Polski w 1992 wojsk radzieckich. W efekcie świnoujście odzyskało port wojenny i całą przygraniczną dzielnicę, w której wcześniej wszystko było wojskowe i rosyjskie - nawet sklepy.